Malarze Szkoccy
Pomimo całego purytanizmu i potępienia przez Kościół "targowiska próżności" Szkocja jako jedyna z części Wielkiej Brytanii może pochwalić się wyrazistą tradycją malarską. Sztuka protestanckiej Europy Zachodniej przesiąknięta jest udręką i makabrą. Jeśli dodać do tego charakterystyczne dla kalwinizmu poczucie winy i grzechu, łatwo wyobrazić sobie malarstwo szkockie jako ponure i niespokojne. W rzeczywistości, jakby na przekór Kościołowi, jest ono otwarte, radosne, krzykliwe, bogate, o wiele bardziej zmysłowe (choć prostsze) od malarstwa angielskiego z jego uległością wobec zasad dobrego smaku. Nie bez znaczenia jest fakt, że młodzi malarze szkoccy omijali zazwyczaj stolicę Anglii. Adepci z Edynburga studiowali w Rzymie, sto lat później młodzi artyści z Glasgow wybierali hedonistyczny Paryż. Rozwój sztuki szkockiej łączy się ze stosunkowo dużym znaczeniem dwóch najważniejszych miast, a z rywalizacji między nimi (kultura przeciwko handlowi) bierze się dualizm estetyczny: malarze pochodzący z Edynburga są racjonalni i dekoracyjni, natomiast twórcy z surowego, lecz dynamicznego Glasgow to tryskający energią buntownicy.
Oświecenie.
Przed nadejściem XVIII stulecia szkocka sztuka właściwie nie istniała. Brakowało wsparcia ze strony Kościoła, który zakazywał bałwochwalczych obrazów, i ze strony nękanej trudnościami arystokracji. W kraju wyniszczonym fizycznie przez wojny konfederackie i moralnie przez fanatyzm religijny malarzami pogardzano jako niewykwalifikowanymi rzemieślnikami. Przywrócenie pokoju i dobrobytu doprowadziło do rozkwitu intelektualnego - oświecenia edynburskiego, które przypadło na lata 1720-1830 i nadało miastu przydomek "Aten Północy".